Negatywny platonizm o genezie, problematyce I zaniku metafizyki oraz pytaniu, czy filozofia



Yüklə 303,06 Kb.

səhifə2/17
tarix17.11.2018
ölçüsü303,06 Kb.
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   17

―  170  ―

Dialektyczny humanizm zna tę różnicę, z kolei pozytywista, żywiący 

do niego głębokie zamiłowanie, jak to czyni Philipp Frank, albo musi 

otworzyć się na metafizykę, albo musi zrezygnować z całościowego 

ujmowania życia i uznać, że oprócz tego, co sam rozumie pod pojęcia-

mi „sensu” i „znaczenia” występuje jeszcze inne rozumienie, które nie 

może być kontrolowane „naukowo”, tj. za pomocą ograniczonych, po-

zytywnych treści. W ten sposób przejawia się w samym pozytywizmie 

napięcie, które ma swe źródło w przywiązaniu do metafizyki. Dlatego 

też albo stanie się on integralnym humanizmem, płacąc za to cenę bycia 

metafizycznym, albo zrezygnuje z metafizyki, a wraz z nią z filozofii 

i humanizmu. Tymczasem w dialektycznym humanizmie występuje ana- 

logiczna sytuacja, będąca czymś na kształt lustrzanego odbicia. Kie-

runek ten posiada tendencje wiodące go ku pozytywizmowi, ku wie-

dzy pozytywnej, uznawanej za jedyną instancję ludzkiej orientacji we 

wszechświecie, której chętnie powierzyłby funkcję przewodnią. Mu-

siałby jednak uznać za wiedzę pozytywną coś, co nią nie jest – wiedzę 

rozumianą całościowo, filozoficznie. Ponadto życzyłby sobie, aby jego 

filozofia była tak obiektywna, tak niezależna i wolna od wszelkiej ludz-

kiej ingerencji, jak to jest w przypadku relatywnej wiedzy empirycznej. 

Jednakże pomiędzy wiedzą filozoficzną a  empiryczną wciąż brakuje 

członu pośredniego, a także konieczne są ciągłe korekty i korekty ko-

rekt, aby zadość uczynić wymaganiom całościowości z jednej strony, 

zaś obiektywności z drugiej. Zabiegi te kończą się tym, że w sposób 

rzetelny nie zostaje spełnione żadne z niniejszych założeń.

Ani pozytywizm, ani dialektyczny humanizm nie są zatem gotowe 

na zmierzenie się z zagadnieniem całościowości, obydwa kierunki są 

zresztą w pełni tego świadome. Żądać naukowego rygoru, naukowej 

obiektywności w odniesieniu do wszystkiego znaczy tyle, co poświęcać 

autonomię życia wraz z jego relacjami na rzecz całości. Z kolei odwrot-

nie, chcąc zachować całość można ją zaprojektować jedynie w jej pod-

stawowym wymiarze, poświęcając tym samym szczegóły naukowości. 

Czy nie z tego względu istnieją niektóre kierunki poruszające się w ra- 

mach tej zamkniętej dialektyki, a w związku z tym w sposób koniecz-

ny napotykające zagadnienie całości nawet wówczas, gdy chciałyby je 

pominąć z racji na jego zwykłą metafizyczność? Czy nie z tego właśnie 

względu, że są one bezlitośnie zniewolone metafizyczną filozofią?

Oprócz tego pozytywizm i dialektyczny humanizm zbytnio upra- 

szczają sens metafizyki. Postrzegają ją jako zsekularyzowaną teologię, 

która  posiada  jedynie  funkcję  społecznego  oddziaływania.  Jednakże 

metafizyka jest starsza niż chrześcijańska teologia, to ona dała chrześ- 

Kwartalnik Filozoficzny, tom XLIII, 2015, zeszyt 4

© Copyright by Polska Akademia Umiejętności, Uniwersytet Jagielloński, Kraków 2015



―  171  ―

cijańskiej teologii systematyczny język. Z kolei teraz nowożytna me-

tafizyka odbiera teologii, z niewielkim z resztą sukcesem, tylko swoją 

wcześniej użyczoną własność. Związek metafizyki z teologią jest wszak-

że jedynie etapem istnienia tej pierwszej, natomiast sama teologia dy-

stansuje się czasami względem niego. Jednakże nowożytny humanizm 

ciągle postrzega ją tylko z tej ograniczonej perspektywy wywiedzionej 

z przeszłości, która jednocześnie okazuje się krótkowzrocznym spoj-

rzeniem skierowanym na teraźniejszość i przyszłość. Albowiem przy 

wszelkiej niechęci do tradycji i formy, którą przyjęła na siebie meta-

fizyka w kościele oraz tradycyjnym państwie, jak również w ich szko-

łach, nowożytny humanizm wciąż pozostaje w ramach wytyczonych 

przez tę tradycję. Rozumiany jest dokładnie jako wojowniczy sprze-

ciw skierowany względem rozwiązania pytania tradycyjnej metafizyki, 

a nie przeciwko sposobowi, w jaki to pytanie zostało postawione. Moż-

na zrezygnować z odpowiedzi i zatrzymać się na samym pytaniu: kto 

wie, czy nie tak właśnie jest w przypadku nowożytnego humanizmu? 

Kto wie, czy nie żywił on nadziei na osiągniecie pozytywnej, meryto-

rycznej wiedzy o całościowym zasięgu, podobnie jak w przypadku tra-

dycyjnej metafizyki? Wówczas i tak zwana antymetafizyczna filozofia 

nowożytna zawierałaby wciąż jeszcze – metafizykę.

II.


Zasadniczą trudność stanowi dokładne zrekonstruowanie rozwoju 

metafizyki od strony czysto historycznej. Nie możemy tego jeszcze 

dziś przedsięwziąć z pełną dokładnością z racji braków zarówno w filo- 

zoficznym, jak i historyczno-filozoficznym przygotowaniu. Cały trady- 

cyjny przekaz dziejów najstarszej fazy greckiej filozofii jest już rein-

terpretacją ich rozwoju widzianą ze stanowiska nowopowstałej meta-

fizyki i rozumianą z punktu widzenia nauki Arystotelesa, która sama 

siebie określiła ukierunkowanym na cel spełnieniem, będącym niczym 

ἐντελέχεια dotychczasowego rozwoju greckiej myśli. Wiemy, że cała 

grecka doksografia filozoficzna, a dzięki niej i nowożytne historiografie 

Zellera, Windelbanda oraz Burneta zapośredniczone są w tym pradaw-

nym rozumieniu. Oczywiście dziś wiemy, choć niestety na sposób na-

zbyt negatywny, że ta pozornie zupełnie jasna i niewątpliwie szlachetna 

koncepcja leży już w ruinach. Książka Reinharda traktująca o Parme-

nidesie

 4

 była jednym z pierwszych przejawów przewrotu, tj. rozpadu 



4

  K.  Reinhard,  Parmenides und die Geschichte der griechischen Philosophie, 

Frankfurt a. M. 1977.

Kwartalnik Filozoficzny, tom XLIII, 2015, zeszyt 4

© Copyright by Polska Akademia Umiejętności, Uniwersytet Jagielloński, Kraków 2015




Dostları ilə paylaş:
1   2   3   4   5   6   7   8   9   ...   17


Verilənlər bazası müəlliflik hüququ ilə müdafiə olunur ©genderi.org 2019
rəhbərliyinə müraciət

    Ana səhifə